:)

Ponoć nic nie robię......

niedziela, 12 lutego 2017

Kolejna zmiana????

Patrząc po ostatnich wpisach to chyba powinnam przebranżowić bloga. Pomysł był na poczatku, że to będzie bardziej robótkowy. I tak było z małymi odskokami. Potem i głównie nic i budowa, budowa, budowa. A teraz to jakieś z kamerą wśród zwierząt :) Ale co tam....
Mogę tak stać w oknie i je obserwować..... Lubię to.... I to też....
A wczoraj udało mi się uchwycić i innych gości.
No dobra, a i jakieś robótki też się znajdą - choć też zwierzakowo :)
I marzy mi się taki domek dla owadów ( zdjęcie z netu - namiary zgubiłam )
Ale to może potrwać.... bo o zwykły karmik nie moge się doprosić.

niedziela, 5 lutego 2017

Zanudzam

Zanudzę Was - znowu niedzielna kawa w towarzystwie czworonogów..... co prawda zaokiennych, ale jakże cudnych.
A kawę w dniu dzisiejszym sponsorują dodatki....... i niekoniecznie jest to reklama
I kubeczkiem zaklinam wiosnę. No i drga w sprawie robótek........
I kurczaczki...... zaczynam coraz bardziej tęsknić do jakiegoś domowego czworonoga.

niedziela, 29 stycznia 2017

coraz bliżej święta.......

Powoli, powoli, krzyżyk do krzyżyka i powstają kolejne maleństwa na kartki. Aby ogarnąć temat robienia też innych kartek to muszę szybko ogarnąć temat półek, które trzeba dorobić; pudełek i paczuszek,które trzeba zlokalizować i rozpakować. Bo na pewno gdzieś są i na pewno materiały do tworzenia kartek też gdzieś są..... I w sumie najważniejszy news ostatniego czasu...... w końcu, po niemalże półrocznym oczekiwaniu na ostateczne pomiary, mapki, pieczątki, pozbycie się niemałej gotówki..... mamy.... mamy mapki powykonawcze i możliwość oficjalnego zakończenia budowy i ubiegania się o nadanie numeru domu, a co za tym idzie meldunek. Wiec ( tak wiem ) jeszcze troszkę drogi przed nami w papierologi ..... ale to już bliżej niż dalej. A potem zmiany dokumentów i danych adresowych. Uffff.

niedziela, 22 stycznia 2017

drgnęło.......

Z racji tego, ze zaczęłam powoli ogarniać po świętach, a co za tym idzie choinka zrobiła striptis :) , wianuszek szykuje się do spoczynku na jakiś czas.... a właśnie nim się nie chwaliłam i nie chwaliłam cioteczki za takie cudo.
A aniołki ............ A drgnęło troszkę w sprawach robótkowych. Małe hafty karteczkowe zaczęły się pojawiać. Szału nie ma, ale te parę xxxx to już coś biorąc pod uwagę ostatni zastój :)
I znowu rano na kawie miałam gości - lubię.... jak ja lubię takie widoki za oknem :)

niedziela, 8 stycznia 2017

wsiowo.......

Gdyby nie dojazdy w różnych ostatnio warunkach i stres z tym związany, to..... Wychodzi na to że lubię tę moją wieś. A zwłaszcza widoki jakie miewam za oknem. Ostatnio miałam liczne odwiedziny.
W innych sprawach zastój totalny. No może nie tak zupełnie bezczynnie..... próbuję ogarnąć troszkę moje zbieractwo. A w zasadzie muszę rozlokować na półkach tych co mam. Resztę będę ogarniać jak jakieś półki skombinuję.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

2017 i .......

I kolejny rok za nami, kolejny przed nami. U mnie dość ubogo na blogu było. No cóż...... bywa. Mogę mieć tylko nadzieję, że ten który nadszedł, będzie pod tym względem choć trochę lepszy. I postaram się...... W dniu dzisiejszym też mija kolejny rok z blogerem :) I tak też jeszcze zostanie. A Sylwester u nas też był taki
Dzięki, że przybyliście...... i mam nadzieję, że zabawa była udana. Plany, postanowienia - nie, dziękuję. Będzie co będzie.

wtorek, 27 grudnia 2016

Poświątecznie

Takie klimaty :) Pierwsza choinka ubrana w Ryczowie. I ten spokój.... Bez paniki, bez pośpiechu...... i oby każde kolejne święta były takie. Tylko w pełnym składzie. Szkoda, ze nie wszyscy mogli być ale cóż.... życie.

niedziela, 18 grudnia 2016

Chyba już czas najwyższy????

Toż to jeszcze tylko 6 dni...... Chyba czas najwyższy zacząć przygotowania do świąt.
Sprzęt jest - chętnych do obsługi brak. Ale wiecie co ? Jakoś w tym roku bez spinania się...... Jakiś taki spokój wewnętrzny.... Bez paniki, że to już zaraz, a ja nic nie mam zrobione, nic nie przygotowane, nie posprzątane, nie znalezione ( strych, pudła... ), dom niespecjalnie przygotowany do świąt..... I jakoś mnie to za bardzo nie boli..... A może..... No może tylko jedno malutkie spięcie - prezenty..... Co roku sobie obiecuję, że pomyślę o nich dużo wcześniej.... Pomyślałam, tylko pomyślałam. I dalej prawie na ostatnią chwilę..... Na razie udało się dokopać do pudła z ramkami.... a tam
No i maleństwo takie powstało :)
Hafciki z poprzedniego wpisu troszkę się zmieniły. Stały się karteczkami.

czwartek, 8 grudnia 2016

trochę krzyżyków

Udało się......
Małe hafciki powstały.... teraz trzeba będzie oprawić i.... będą kartki. Z chałupą dalej nie mogę się ogarnąć...... Ale chociaż żółw ma już swój kącik
Święta coraz bliżej.... a tu nic nie gotowe..... Nawet za bardzo nie wiem w których pudłach czego szukać. Coś trzeba będzie wymyślić.