Obiecanki ..... obiecanki.... a wyszło gorzej niż zwykle. Tyle do nadrobienia i w pisaniu, i w relacjach z życia, i w relacjach z pasji głównej - haft krzyżykowy, i... , i......
I od czego by tu?
No to od ostatnich xxxx. Tak po prostu pomimo pozaczynanych haftów, zaczęłam kolejny. Było to chyba w czerwcu ( może w maju). I co najlepsze wybór wcale nie był taki oczywisty jak na mnie
I tak powoli sobie dłubię te xxxx
Ciekawa jestem czy mi wystarczy samozaparcia żeby ukończyć. Ale jak to mówią zaczęło się to i się skończy kiedyś.





