:)

Ponoć nic nie robię......

niedziela, 14 czerwca 2015

trzeba kupić dachówki - natychmiast......

Mała imprezka w sobotę musiała być..... coby się belki nie rozeschły :) Wiecha jak się patrzy...... A sobota spędzona na działce...... chłopaki w liczbie 3 wkopywali kręgi do studni. Wyrazy uznania bo kopać w tej glinie to jakaś porażka. No i ten upał..... No i pierwszy grill działkowy :) A do umeblowania przydały się bloczki i dechy :)
Robótki wytrwale ze mną wszędzie jeżdzą ale..... nic nie powstaje bo......

11 komentarzy:

  1. No bo kiedy :-) Ale powstaje potężna robótka i musisz jej dopilnować.
    Że też daliście radę w ten upał coś zrobić, podziwiam, ja padłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chłopy takie dzielne były..... ja spędziłam prawie cały czas w prawie chałupie :)

      Usuń
  2. Super postępy :) I widać wielką radość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) radość jest, to prawda...... nie mogę się już doczekać kawki na tarasie
      Oczywiście o robocie na tych 25a na razie w ogóle nie myślę :p

      Usuń
  3. Z dachówkami uważaj. My do firmy sprzedającej dachówki zanieśliśmy projekt i mieli nam wyliczyć ile czego potrzeba (tych sprzedawanych na metry i tych sprzedawanych na sztuki) i ile to nas będzie kosztować. I firma nas oszukała. Żeby ściągnąć klienta zaniżyli nam koszt dachówek. Oczywiście niczego nie świadomi zamówiliśmy u nich i zapłaciliśmy. Dachówek starczyło na połowę dachu. Wiadomo, że na drugą połowę też musieliśmy u nich kupić bo u konkurencji były nieco inne a głupio mieć na połowie dachu dachówkę inną niż na drugiej połowie. Przy domawianiu dachówek cena nagle sporo wzrosła. A argument, że to oni liczyli ile dachówek potrzeba nie zadziałał. I tak, można się pomylić w liczeniu o metr czy dwa. Ale pomylić się o połowę? To już było celowe działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wszystko załatwia brygadzista i zakupy i wyliczenia.... my płacimy :) i już umówioną kwotę :)

      Usuń
  4. miło widzieć jak powstaje własny dom i to od podstaw :)
    a jaka radość bedzie z mieszkania w świeżych ścianach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. radość radością :)
      ale jak patrze na ten metraż..........

      Usuń
  5. Justyna! Cieszę się razem z Tobą! Wiecha cudna! Musiała być imprezka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba...... toż więźba by się rozeschła :p

      Usuń
  6. Obserwuję Twoją budowę i przypominam sobie jak my budowaliśmy naszą chałupę:) Ile to było problemów ale jeszcze więcej radochy:)
    Justynko to chyba Ty szukałaś jakiegoś lasu RP? Jeśli aktualne dalej to napisz do nie, bo nie mogę znaleźć Twojego maila:)
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za przykrycie domku:)

    OdpowiedzUsuń