:)

Ponoć nic nie robię......

poniedziałek, 9 września 2013

Po jakimś czasie ( za długim..... ) zabrałam się znowu za lasek. Prawie, prawie, prawie kolejne drzewo urosło - brakuje parę krzyżyków. Jutro powinny sie pojawić już na kanwie. A może i zwierza????
A tak w ramach ćwiczenia matce silnej woli ( której brak :) ) córa upiekła pyszne ciasto marchewkowe. Pycha.
No i jak tu trzymać dietę ja się pytam........

11 komentarzy:

  1. Po co dieta jak ciasto jest z marchewki,marchewka jest warzywem,warzywa są w dietetycznym menu:))czyli zdrowe?;)podziwiam Cię za wytrwałość w haftowaniu drzew:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marchewka po podgrzaniu niezdrowa się robi ;p

      Usuń
    2. Tylko cukru trochę dużo :) ale co tam tyle niezdrowości może nie zaszkodzi?

      Usuń
  2. to ciasto ma wiele zastosowań, kolejnym razem jak córka będzie robiła niech do ciasta zamiast marchewki skroi 4-5 dużych jabłek (w plastry) też będzie pycha... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla takiego ciasta można spokojnie zapomnieć o diecie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... nie wiem... może nie wpuszczaj córy do kuchni?
    Zawsze to jakiś sposób jest ;-)
    Las pięknie rośnie, sadź dalej roślinki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia :) a kto czasem obiad za mnie zrobi????
      A drzewka będę sadzić dalej, nawet zwierzynę jakąś wpuszczę

      Usuń
  5. coś nie pokazuje mi Blogger aktualnych postów, dopiero teraz czytam jak już napisałaś następny i to nie po raz pierwszy się zdarza, nie wiem co jest! A ciacho marchewkowe robiłam już kilka razy, nie wiem czy tak samo, ale jest pyszne, Kacper zżera większość:)Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też czasem problemy są ....
      Fakt ciasto było pyszne. U mnie też zniknęło.

      Usuń