:)

Ponoć nic nie robię......
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sal wielkanocny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sal wielkanocny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Wyczołguję się z marazmu

I tak z potrzeby chwili powstała karteczka na specjalną okazję
Powstało też parę krzyżyków na kartce ślubnej i jajku wielkanocym (niestety nie zdążyłam przed świętami)
A w związku z tym, że prace powstały głównie weekendową porą zgłaszam się z nimi tutaj

środa, 11 kwietnia 2012

Marazm........

I znowu przymusowa przerwa w pisaniu była. Przed świętami pojechaliśmy do Krakowa. Udało nam się pożyczyć przyczepkę i wywieźliśmy trochę rzeczy. Jestem załamana..... ile ja pierdułek nazbierałam, nakupowałam tutaj w Danii. I może problemu by nie było gdyby nie braki lokalowe. Gdzie ja to wszystko zmieszczę??????
I mam do Was pytanie - czy to normalne, że osoba nie umiejąca robić na drutach nazbierała 80-cio litrowe pudło motków??? Czy już mam się leczyć?
Oczywięcie wielkich postępów w robótkach nie ma, niestety. Kawę nr.8 wyszyłam.....
jajka salowego - nie... To znaczy jajko samo wyszyte, brakuje kokardy. I znowu - plany były inne, a wyszło jak zawsze..... Kartka ślubna się robi i robi.... i zrobić nie może.
I tak w ogóle ciężko mi się pozbierać ze wszystkim. No i jakby było mało wszystkiego problemy z dalszym kształceniem córy. Przynajmniej w takiej wersji jaka by mnie interesowała. No cóż będę miała co robić po powrocie do Polski. Latanie po szkołach, instytucjach, kuratoriach murowane. Ciekawe tylko czy owocne będzie?
A teraz wspomniana kawa

piątek, 9 marca 2012

zakładkowo........

Kolejna zakładka, która powstała na wyzwanie grupy SCRAP na FB
przód
i tył.....
Przyznaję się bez bicia, że zadowolona z niej to nie jestem. Ale co tam - zmierzyłam się z wyzwaniem.
No i jajko jakoś powoli przybiera na krzyżykach

czwartek, 1 marca 2012

Coś tam robię

Obiad zrobiłam ( i tak codziennie - nuda); wylazłam dzisiaj na ogródek - wywaliłam gnijące resztki spod pigwy; poszukałam krokusików - znalazłam żółte; zagrabiłam warzywniak - nie wiem po co, bo w tym roku nic nie będzie siane; trochę krzyżyków - efekty
a nawet troszkę więcej już jest......
ostatnio też trochę pobawiłam się papierem - zabawa na FB - zakładka do książki tematyczna - Tajemniczy ogród.
No i zbieram pudła..... najwyższy czas zacząć się pakować..... tylko gdzie ja to wszystko pochowam w Krakowie (w mieszkaniu)

niedziela, 29 stycznia 2012

Troszkę drgnęło

poszło do przodu bardzo niewiele. Kopniaki pomogły troszeczkę, ale tylko na robótki.
Może tym razem uda mi się skończyć obrazek na czas......
Za to w domu totalny sajgon. Nic mi się nie chce robić. Chyba powinnam zapaść w sen zimowy..... chociaż z tym snem to ostatnio też mam jakieś problemy. Kurcze, kiedy to się wszystko jakoś unormuje????