No właśnie ..... nie tylko działałam na niedokończonych kiedyś haftach. W zeszłym roku parę haftów rozpoczęłam i co najciekawsze ....... ukończyłam. Raczej nie były to spektakularne wielkościowo hafty.
Ale ukończone
No właśnie ..... nie tylko działałam na niedokończonych kiedyś haftach. W zeszłym roku parę haftów rozpoczęłam i co najciekawsze ....... ukończyłam. Raczej nie były to spektakularne wielkościowo hafty.
Ale ukończone
Jak by ktoś zerknął na ostatni rok na blogu, to by powiedział, że tylko zabawy były ogarniane i skoro tak to powinnam dać radę ukończyć każdy haft.
Ano nie tylko to się działo..... Życie też nieźle dokopywało po drodze.... Pojawiła się totalna niechęć do wszystkiego, nie tylko do krzyżyków. Był ogród, było dalsze wykańczanie inwestorów......... to znaczy domu, było tworzenie z papieru ( tu głównie kartki na święta )
I właśnie w temacie kartek.......
najpierw maleńki, sympatyczny hafcik, potem opakowanie go w papier :)
Uciekając przed myślami, próbując zagłuszyć pewne rzeczy uciekłam w papierki. Nawet nie wiecie ile w tej prostocie karteczkowej jest serca...... może troszkę zdruzgotanego, ale serca.
I zabawa papierem na całego
Lubię pracę z mapkami.
i trochę wariacji na ten temat powstało
I z napisami od jolagg
Wykrojniki i maszynka to fajna rzecz