:)

Ponoć nic nie robię......
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sentymenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sentymenty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 lipca 2015

Spotkania

Najpierw było klasycznie - gdzieś..... kiedyś..... wpadłam na bloga Ewci z Przytulnego domu. Cudnie się czytało, cuda się podglądało..... i tak jakoś strasznie "moje" to było. Ale ja w sumie raczej z tych z cicha podziwiających, koleżanka odważniejsza...... Zagadała, pogadała, zaprosiła.... I tak miałam okazję w realu poznać Ewę. Pierwsze spotkanie na naszej ziemi :) Tutaj pisze o nim Ewa. Zdecydowanie jej pisanie lepiej wychodzi niż mi. Potem przy okazji bycia w okolicach stolycy wybrałyśmy się znowu na babskie gadanie - tym razem odwiedziłyśmy Ewę i jej M. Ewa wszystko napisała tutaj ja mogę (mam zgodę :) ) wstawić parę zdjęć
A ta pszczoła skakała z kwiatka na kwiatek.... tylko kiepski miód z tego może być :)

czwartek, 2 stycznia 2014

2

2 lata temu po ogromnej walce wewnętrznej, czy dam radę, czy umiem, czy mi się będzie chciało, czy aby na pewno chcę i wielu jeszcze innych bitewkach powstał pierwszy post. Potem było różnie moce i niemoce i te twórcze i życiowe, wzloty i upadki, chęci i zniechęcenie
Mimo to minęły 2 latka zaczynam 3 na przekór tym co mają mnie dosyć. Dzięki bytności tutaj poznałam cudowne osoby, ich wspaniałe prace, domy, rodziny...... i lubię to......

czwartek, 13 czerwca 2013

Kopa potrzebuje

I to porządnego kopa. Niewiele się dzieje. Pogoda - do dzisiaj - masakra. Kwiaty na balkonie jeszcze chwilę a zamieniły by się w rośliny wodne. Przy okazji zostały nieźle potraktowane gradem. Ale słonko może je wyleczy choć troszkę.
Robótki też jakoś opornie idą. Las w lesie, maleństwo piaskownicowe jakieś......
No i przebieg - właśnie wczoraj mignęła 20.
20 lat wspólnego brnięcia przez życie. Dostałam cudny bukiet róż. (bać się czy nie????)

niedziela, 17 czerwca 2012

Znikam.....

Mam nadzieję, że tylko na jakiś czas. Pudła już spakowane - prawie.... Najgorsze to takie dopakowywanie. Część rzeczy jeszcze potrzebne. Jutro pakowanie na przyczepkę i w drogę...... Powrót po 3 letniej przygodzie z Danią w tle. Tyle cudnych wspomnień......... Jestem zła na siebie, że aż tak mi się tutaj spodobało, bo teraz większa rozpacz. No cóż - trzeba wrócić do rzeczywistości, tej polskiej rzeczywistości - to będzie ból..... A znikam bo przez jakiś czas nie będę miała netu, nie będę miała czasu na przyjemności. Czeka mnie remont mieszkania, kupno mebli (chociaż części....), oczywiście ich skręcznie, no i chyba najgorsza rzecz - rozpakowywanie...... I dylematy z tym związane, gdzie ja to wszystko zmieszczę w moim mieszkanku. Przeprowadzka z domku do bloku..... masakra.....

niedziela, 26 lutego 2012

Sentymentalnie

Znalazłam na blogu Anji http://anja-mojepasje.blogspot.com/ informację o głosowaniu. I nie mogłam sobie odmówić......
http://www.treeoftheyear.org/?lang=pl