:)

Ponoć nic nie robię......

środa, 23 kwietnia 2014

poświątecznie

No i dalej jakaś niemoc mnie prześladuje. Muszę wziąć się do kupy bo hafciki salowe czekają na zmiłuj........ Ale tak jakoś mnie mijają ........ Zmęczonam wszystkim. Ogólnie mam dość. Święta też jakoś ukojenia nie przyniosły, mimo sympatycznych szybkich spotkań z rodzinką i ze znajomymi. A przed świętami, na szybko, powstało parę karteczek. A kolorystyką sama jestem zdziwiona :)Tak jakoś wyszło podczas wybierania papierów Już po świętach a niektóre jeszcze nie doleciały do adresatów - "kochana poczta". Mogę mieć tylko nadzieję, że nie zaginą w kosmosie

niedziela, 13 kwietnia 2014

sobota, 29 marca 2014

Hey

Witam się, ale to nie tylko takie Hey Byłam, widziałam, słuchałam, śpiewałam (?)- było SUPER, koncert niezapomniany, a Kasia jak zwykle urocza. Przygotowania do kolejnej robótki poczynione
Rozetki będą fioletowe, a rameczka zielona - to tak na razie. Jeszcze krzyżyki nie postawione więc zmiana zawsze możliwa :) A teraz kawkę pijam w takim kubasie
Tydzień temu wybraliśmy się na zwiedzanie kopalni soli w Bochni, ale o tym innym razem Pozdrawiam wiosennie

środa, 19 marca 2014

parę dni temu......

Parę dni temu było ładnie. Teraz wieje jak jasny gwint..... pada co chwila..... Ale mam zdjęcia na pociechę :) Robótkowy zastój u mnie.

czwartek, 13 marca 2014

Wiosennie

Wiosennie za oknem, słonko świeci. I tak i mnie zachciało się choć trochę wiosennych klimatów. I w domu i na balkonie. A na balkonie pojawiły się nowości ( mam nadzieję, że dotrwają w doniczkach do wysadzenia na działce) Oczar i Hakuro.
Tulipany, czosnki, hiacynty też już w doniczkach - tylko trzeba poczekać troszkę na kolory :)

poniedziałek, 10 marca 2014

Koniec

Nie, nie..... to bardzo pozytywny koniec Lasek wisi na ścianie. I nawet nie musiałam truć mężowi o powieszenie go :) I wiecie co? Może to nie wypada, ale podoba mi się. i jaszcze skończona 3 herbatka
8 marca były kwiaty, było spotkanko ze znajomymi. A dzisiaj 10 marca i Dzień Meżczyzny
Panowie - kochających kobiet

niedziela, 2 marca 2014

Drzewa posadzone........

Te moje krzyżykowe, o drzewo i dom to już niech mauż się martwi. Oprawione. Trochę ściany będą potrzebować 33cm na 94cm. No i chyba chwilę poczekają na swoje miejsce na ścianie, dlatego na razie jeszcze w otulinie foliowej ale to dla bezpieczeństwa. A i jeszcze w międzyczasie inne krzyżyki powstają I wiosna chyba powolutku wyłazi z ukrycia

poniedziałek, 24 lutego 2014

Dla odmiany

Ostatnio głównie krzyżyki u mnie, a teraz dla odmiany pojawiło się decu...... Troszkę dzięki prośbie znajomej. Powstały lampioniki.
Są to dwie odsłony tego samego lampionika - wiosenna i jesienna. Ale jeszcze 2 inne powstały
Tutaj też strona a i b
. I malutki upominek dla Kasi
Ale i tak bez krzyżyków zupełnie się nie dało........

czwartek, 13 lutego 2014

dłuższy weekend :)

No właśnie - dłuższy i do tego sympatyczny. Skorzystałam z wyjazdu służbowego mojego małża do stolicy i kazałam się wywieźć do znajomych. Odpoczynek od obowiązków domowych - delikatny...... Oczywiście główną czynnością było gadanie, ale i krzyżyków trochę udało się postawić.
Udało się zrobić kolejny obrazek z Sal-u u Mysi. To już 3 i rameczka do kolejnego też przygotowana. No i w związku z zakończeniem świąt i zbliżaniem się świąt, poczyniłam maleńkie przygotowania

niedziela, 2 lutego 2014

Zimowo - było

Za oknem pogoda iście butelkowa. Pada, szaro, buro i ponuro. A tydzień temu było tak bajecznie. Okolice Skały u znajomych.
Poza bajecznymi widokami - coś dla duszy, była też degustacja pysznych własnorecznie wędzonych smakołyków - coś dla ciała. A unia takich dobroci chce zakazać - idiotyzm.

czwartek, 30 stycznia 2014

Cały czas krzyżykowo

Cieszę się, że udało mi się wyszyć kolejny obrazek w zabawie u Mychy. :)Niby termin nieograniczony ale tak jakoś fajnie się haftowało. Teraz czekam na kolejny schemat. A tutaj oba

wtorek, 21 stycznia 2014

szaleństwo krzyżykowe

No bo jak to inaczej nazwać? 3 hafcik skończony? toż to szaleństwo........ ja nigdy tyle nie wyszyłam w przeciągu 20 dni. Bać się czy nie? dobra, dobra :) dalej wyszywam....... dopóki chęci są.
Pierwszy z 12 obrazeczków gotowy - no tutaj zdjęcie z brakującymi 2-3 krzyżykami. Zabawa u Mysi się rozkręca. Po cichu liczę na szybkie lub w miarę szybkie skończenie całości :) I trochę prozy życia..... Matko kochana co nas podkusiło z decyzją o budowie..... co nas pokusiło, zeby papierki samemu zbierać..... Toż to jest masakra. Urzędnicy wydają błędne decyzje, tony papierków trzeba pozbierać, drogich papierków. A ty brnij w gąszczu pokoi, z jednego do drugiego..... i tak w kółko. I się okazało, że pozwolenie na budowę jest dalej niż bliżej...... Szkoda słów......