:)

Ponoć nic nie robię......
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ufo-k. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ufo-k. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 maja 2021

Zabawy SAL - podsumowanie maja

 W temacie krzyżyków jakichkolwiek cienizna okropna.


tyle było na podsumowaniu poprzedniego miesiąca.

To co się pojawiło na kanwie powstało w zasadzie jednego dnia. 

Ogród, kopniaki od życia skutecznie odciągały, odrzucały od xxxxxx.


Jeszcze parę krzyżyków i pierwszy irys będzie gotowy. Kiedy?  Zobaczymy.

Irysek powstaje w ramach zabawy u Ani natomiast UFO-ki dalej zostają UFO-kami i oddalają się ku nieznanym galaktykom. 

...................    pozbierać się, pozbierać jak najszybciej    ...........

niedziela, 20 sierpnia 2017

wykańczanie - domu, mebli, UFO-kó

Niedziela deszczowa, nieśpieszna ( na razie ) Jak dla mnie może być. Mam dość upałów, nie lubię, źle znoszę....... U nas jakoś powoli się kręci, głównie wokół wykańczania domu, choć i jakieś małe krzyżykowanie też udało się wykonać. Mąż "bawił się" w największe upały w układanie
Ja przy pomocy syna uskuteczniałam małe odnawianie mebelków:
Efekty końcowe zaprezentuję innym razem, jak pogoda pozwoli na jakieś sensowne zdjęcia. A z robótkami to sprawa ma się tak: powrót do wyszywania haftów z zabaw SAL-owych, które powinny być już całe wieki temu ukończone. Na razie herbatka
Maleńki przerywnik
I wiecie co? Odkryłam dlaczego po przeprowadzce do domu nie szło mi haftowanie. Tłumaczyłam sobie, że to robota, budowa, brak czasu - to tylko połowicznie wpływało na nicnierobienie w haftach. Ja po prostu nie mogę sobie znaleźć odpowiedniego kącika do robótkowania. Tymczasowe, znośne to
ale w taki dzień jak dzisiaj już nie pohaftuję. W sumie to zamiast wyszywać to ja powinnam zająć się układaniem, segregowaniem, jeszcze rozpakowywaniem......... tego
ale mi się nie chce........

piątek, 10 stycznia 2014

cóś.......

No właśnie coś pomalutku powolutku się dzieje. Skoro 1 herbata zrobiona, to trzeba było zabrać się za inny haft. I tak na warsztacik wskoczył jeden z Ufo-ków. Trochę mnie męczy ten hafcik - plastikowa kanwa - największy problem z zakończeniem nitki..... masakra jakaś przeciągnąć końcówkę nitki przez powstałe krzyżyki. Zanim odgrzebałam kanwę było tyle
Szału z ilością krzyżyków to tutaj nie ma, ale każdy 1 krzyżyk przybliża koniec wyszywania
Wczorajszego wieczoru za to zabrałam się za druty..... dalej męczę szalik

poniedziałek, 5 listopada 2012

Dynia ukończona. Jeden UFO-k ukończony. Teraz chyba czas zabrać się za kartki świąteczne.
Od listopad 2012

piątek, 26 października 2012

Dyńka

Dalej dzieje sie dynia..... Powoli, powoli strasznie wolno.... ale została już tylko zieleń do wyszycia. I poczyniłam małe zakupy w Skrapińcu

piątek, 19 października 2012

Jesiennie kolorowo

Kolorowo i to jak. Na razie jesień nas troszkę rozpieszcza. I dobrze - słoneczka nigdy dość. Jesiennie w haftowaniu - dynia na tapecie cały czas
I właśnie za chwilę zaczną się schody..... mam fatalny wzór jeśli chodzi o kolor zielony. Nic prawie nie widać. mam tylko nadzieję że z tego powodu nie zaprzestanę haftowania dyni. No i małe przygotowania do świąt

niedziela, 14 października 2012

Powinnam zabrać się do roboty

...... ale coś mi się nie chce ostatnio. I mówię o różnych aspektach z życia. A jeśli chodzi o haft to w szczególności duże zaległości posiadam.
W związku z próbą ujażmienia moich licznych niedokończonych haftów część z nich wygrzebałam z zakamarków. Powinnam dokończyć: 1. dynię - sal jesienny 2.
Tutaj brakuje koralików i tych na B. 3.
4.
Sal świateczny 2011 - oj ten to się chyba nie doczeka na dokończenie - przynajmniej w tym roku... 5.
No i nieszczęsne sloneczniki....... To nie są wszystkie hafty zaczete, te znalazłam. Kiedy powstaną? nie wiem...... Zobaczymy.