:)
Ponoć nic nie robię......
wtorek, 22 października 2013
To co lubimy......
No dobra - to co lubi syn (ja trochę mniej...... )
Wujek Google podpowiada, że dzisiaj jest 216 rocznica skoku ze spadochronem. Może i nic by mi do tego nie było gdyby nie to
Strach matki hmmmmmmm....... ale zobaczyć te uśmiechnięte oczy - bezcenne (pomijam cene za taki skok :) )
A ja robótkowo brnę dalej w las, ale już widać jasność..... zbliżam się do końca lasu :)
niedziela, 13 października 2013
Robótkowo, jesiennie, kolorowo, szaro......
Już, już prawie byłby kolejny UFO-k ale się zawzięłam
Na obecną chwilę jest nawet ciut więcej. Ale, ale coś czuję (tak jest zawsze....) że zabraknie mi muliny na dosłownie parę krzyżyków.
Na drutach przybyło bardzo niewiele szaliczka. Jednak na pierwsze wydziwianie na drutach to chyba przegięłam z tym oczkiem przekładanym......
Jesiennie, kolorowo - cudnie......
I szaro.... akurat z tej szarości to jestem mega zadowolona. toż to w końcu jakiś postęp...... Jeszcze dalej omiatamy papierologię w tym względzie, ale prą na działce jest. Yupi. :)
niedziela, 6 października 2013
Łikendowo
Ten czs spędzam u znajomych za Krakowem. Sama. Z psami. Fajne wakacje. A jakie widoki
Plany robótkowe były wielkie, a wyszło jak wyszło...... stronki z wzorami u rosjanek wciągnęły mnie na całego :) więc - kawa i komputer
Kawka w ślicznych kubeczkach
No dobra jednak coś tam podziergałam.........
Odrobinę więcej szalika jest, o mamciu ile jeszcze do końca.....
piątek, 4 października 2013
wtorek, 1 października 2013
Witam październik
Wyszywanie obrazka skończone. Brakuje mi tylko maleńkich (naprawdę maleńkich) zielonych guziczków. No cóż bez nich też może być. No i zostały jeszcze tylko 2 obrazki do wyszycia i co? zgłosiłam się do kolejnego wspólnego wyszywania. Ale o tym innym razem.
I chyba mogę się pochwalić i być (choć troszkę) dumna z siebie. Zaczęłam szaliczek (chusta to za wiele jak na moje umiejętności) Do tego mały ażurek na nim będzie :) po raz pierwszy w moim wykonaniu.
Dzięki Iwonce która nauczyła mnie ciut więcej niż prawe, lewe; Ani, która podesłała namiary na bloga z instrukcją próbuję, próbuję......
niedziela, 29 września 2013
Normalnie nienormalne......
Bo ja raczej na drutach nie robię, a tu takie przygotowania.......
Tak zachwyciły mnie chusty robione przez dziewczyny, że postanowiłam...... nie, nie chustę bo za chuda w uszach jestem, ale może choć szaliczek się uda. Może.
Poza drutami wyciągniętymi z czeluści, igiełka też potrzebna bo kolejny znaczek Sal-owy trzeba zrobić.
niedziela, 22 września 2013
Spacerkiem po......
Lanckoronie. Cudnie, klimatycznie, spokojnie......
Nawet byłam w małym muzeum
I wdrapaliśmy się by zobaczyć ruiny zamku
poniedziałek, 16 września 2013
Zachwyt
No i z tego zachwytu na głowę mi padło. No bo jak nie zakochać się w takim samplerku. A że i okazja była (to co że była... ) to się dałam skusić.
Więcej szczegółów u organizatorki w uroczym detalu
No i w związku z brakiem muliny do drzewek poczyniłam parę krzyżyków. Oj ciężko będzie...... brak wzoru tylko zdjęcie, więc liczenia i wypatrywania krzyżyków osiągną apogeum. A do tego jeszcze zaczęłam od tak zwanej d... strony jak dla mnie. Co mnie pokusiło to nie mam pojęcia
A mulina tym razem Ariadna 1583 i 1807 kanwa 16 ekri.
poniedziałek, 9 września 2013
Po jakimś czasie ( za długim..... ) zabrałam się znowu za lasek. Prawie, prawie, prawie kolejne drzewo urosło - brakuje parę krzyżyków. Jutro powinny sie pojawić już na kanwie. A może i zwierza????
A tak w ramach ćwiczenia matce silnej woli ( której brak :) ) córa upiekła pyszne ciasto marchewkowe. Pycha.
No i jak tu trzymać dietę ja się pytam........
czwartek, 5 września 2013
nikomu nie potrzebne :)
Tusal 2013
Mało niteczek przybyło bo jakoś tak...... I żeby nie było totalnego obciachu słoiczek od spodu :)
poniedziałek, 2 września 2013
wtorek, 27 sierpnia 2013
Byłam w Dęblinie.......
Stary fort - szkoda, że mocno podupadły już......
No i jeszcze szybkie, zapowiedziane 5 minut przed przybyciem - spotkanko.
Kawka w miłym towarzystwie zawsze w cenie. Mam nadzieję, nawet to że zrobiliśmy poruszenie z samego rana, przez nas inni siedzieli zamknięci w pokoju :) - było sympatycznie :)
Było świetnie, a u kogo? U Danusi i Krzysia.
I dostałam jedno z dzieł Danusi
środa, 21 sierpnia 2013
Wspomnienie fajnej wyprawy
Ostatni wpis był z deka pesymistyczny, co zostało mi wypomniane ( I dobrze :) ) To teraz trochę optymizmu.
Wspomnienie fajnej wyprawy. Zdjęć troszkę będzie, a dla spragnionych jeszcze więcej wirtualne zwiedzanie
Zamek w Pszczynie naprawdę prezentuje się odlotowo. Skusiliśmy się bo są udostępnione klejnoty Księżnej....... i tu maleńkie rozczarowanie - klejnotów było raptem 4-5 sztuk. Liczyliśmy na więcej..... Ale zamek zrekompensował wszystko
Ja zachwycałam się wszystkim. Po prostu zostałam rzucona na kolana...... Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie rzeźbienia w drewnie
Łazienki w różnym wydaniu
No i piece i kominki - boskie
Zresztą co ja będę gadać......
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


