:)

Ponoć nic nie robię......

piątek, 23 maja 2014

Pocieszajka

Na pocieszenie nabyłam drogą kupna kubeczek (łomatko..... kolejny.....). Zaczyna brakować miejsca na półkach......Ale co tam - jak on śliczny i wołał na mnie, że kawka będzie świetnie w nim smakować :)
I dalej na pocieszenie :) tulipki moje balkonowe i ogrodowe koleżankowe. Robótki? Aż strach się przyznać........... Nic.

wtorek, 6 maja 2014

zimmmmmno

Oj dzisiaj było "aż" 0 stopni. Dobrze, że nie było wiatru bo w wiosennej kurteczce było by chyba troszku za zimno. A skoro zimmmmno to obrazek jak znalazł
Strasznie długo mi zajęło zrobienie tego maleństwa...... no cóż czasem tak bywa....... Parę rzeczy się zmieniło, a te zmiany spowodowały zdecydowane uszczuplenie czasu wolnego, no cóż, trzeba będzie wykradać każdą chwilkę dla siebie. A 4 herbatka ,łomatko, ma dopiero parę (dosłownie parę) krzyżyków i braki w nitkach.

środa, 23 kwietnia 2014

poświątecznie

No i dalej jakaś niemoc mnie prześladuje. Muszę wziąć się do kupy bo hafciki salowe czekają na zmiłuj........ Ale tak jakoś mnie mijają ........ Zmęczonam wszystkim. Ogólnie mam dość. Święta też jakoś ukojenia nie przyniosły, mimo sympatycznych szybkich spotkań z rodzinką i ze znajomymi. A przed świętami, na szybko, powstało parę karteczek. A kolorystyką sama jestem zdziwiona :)Tak jakoś wyszło podczas wybierania papierów Już po świętach a niektóre jeszcze nie doleciały do adresatów - "kochana poczta". Mogę mieć tylko nadzieję, że nie zaginą w kosmosie

niedziela, 13 kwietnia 2014

sobota, 29 marca 2014

Hey

Witam się, ale to nie tylko takie Hey Byłam, widziałam, słuchałam, śpiewałam (?)- było SUPER, koncert niezapomniany, a Kasia jak zwykle urocza. Przygotowania do kolejnej robótki poczynione
Rozetki będą fioletowe, a rameczka zielona - to tak na razie. Jeszcze krzyżyki nie postawione więc zmiana zawsze możliwa :) A teraz kawkę pijam w takim kubasie
Tydzień temu wybraliśmy się na zwiedzanie kopalni soli w Bochni, ale o tym innym razem Pozdrawiam wiosennie

środa, 19 marca 2014

parę dni temu......

Parę dni temu było ładnie. Teraz wieje jak jasny gwint..... pada co chwila..... Ale mam zdjęcia na pociechę :) Robótkowy zastój u mnie.

czwartek, 13 marca 2014

Wiosennie

Wiosennie za oknem, słonko świeci. I tak i mnie zachciało się choć trochę wiosennych klimatów. I w domu i na balkonie. A na balkonie pojawiły się nowości ( mam nadzieję, że dotrwają w doniczkach do wysadzenia na działce) Oczar i Hakuro.
Tulipany, czosnki, hiacynty też już w doniczkach - tylko trzeba poczekać troszkę na kolory :)

poniedziałek, 10 marca 2014

Koniec

Nie, nie..... to bardzo pozytywny koniec Lasek wisi na ścianie. I nawet nie musiałam truć mężowi o powieszenie go :) I wiecie co? Może to nie wypada, ale podoba mi się. i jaszcze skończona 3 herbatka
8 marca były kwiaty, było spotkanko ze znajomymi. A dzisiaj 10 marca i Dzień Meżczyzny
Panowie - kochających kobiet

niedziela, 2 marca 2014

Drzewa posadzone........

Te moje krzyżykowe, o drzewo i dom to już niech mauż się martwi. Oprawione. Trochę ściany będą potrzebować 33cm na 94cm. No i chyba chwilę poczekają na swoje miejsce na ścianie, dlatego na razie jeszcze w otulinie foliowej ale to dla bezpieczeństwa. A i jeszcze w międzyczasie inne krzyżyki powstają I wiosna chyba powolutku wyłazi z ukrycia

poniedziałek, 24 lutego 2014

Dla odmiany

Ostatnio głównie krzyżyki u mnie, a teraz dla odmiany pojawiło się decu...... Troszkę dzięki prośbie znajomej. Powstały lampioniki.
Są to dwie odsłony tego samego lampionika - wiosenna i jesienna. Ale jeszcze 2 inne powstały
Tutaj też strona a i b
. I malutki upominek dla Kasi
Ale i tak bez krzyżyków zupełnie się nie dało........

czwartek, 13 lutego 2014

dłuższy weekend :)

No właśnie - dłuższy i do tego sympatyczny. Skorzystałam z wyjazdu służbowego mojego małża do stolicy i kazałam się wywieźć do znajomych. Odpoczynek od obowiązków domowych - delikatny...... Oczywiście główną czynnością było gadanie, ale i krzyżyków trochę udało się postawić.
Udało się zrobić kolejny obrazek z Sal-u u Mysi. To już 3 i rameczka do kolejnego też przygotowana. No i w związku z zakończeniem świąt i zbliżaniem się świąt, poczyniłam maleńkie przygotowania