:)

Ponoć nic nie robię......

piątek, 31 sierpnia 2012

.......... :)

Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Bloga i blogera. I w tym dniu życzę sobie i innym którzy mająswoje blogi, żeby zawsze było o czym pisać, czemu robić zdjęcia, a w związku z czym co czytać u innych. A gdzie zaglądam, co polecam to w pasku obok.

czwartek, 30 sierpnia 2012

po - remontowo

Pomalowane już wcześniej, zakupione ramki i prośba o wywiercenie dziur w ścianach dało takie efekty.....
Oczywiście takie cudo zawisło na ścianie dzięki wielu osobom. Bardzo dziękuję za śliczne hafciki wszystkim dziewczynom. Wielkie ukłony dla Ivonki, Ani, Marty, Lucyny, Anuli, Ani, Dorocie, Małgosi, Marii, Hani.

środa, 29 sierpnia 2012

kawa 12

Po małym opóźnieniu z poprzednimi kawkami (wyszywałam 2 na kanwie Ani) udało się tym razem ostatnią 12 kawkę ukończyć w wyznaczonym terminie. Kanwa właśnie dzisiaj poleciała w dalszą drogę. Zabawa świetna. Ale przyznaję się, że czasem ciężko przewidzieć co stanie na drodze w terminowym ukończeniu obrazka. Niby obrazki niewielkie, ale może się zdarzyć poślizg. A o maturę córy staram się dalej walczyć. Zobaczymy co z tego wyniknie......... Przeglądając blogi - różne, przeraziłam się nieco nad upływem czasu. Na niektórych blogach już święta. Może w końcu się zbiorę do kupy i w końcu rozpakuję się do końca, poukładam - poupycham na półkach.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

trochę krzyżyków

W miedzy - pomiędzy udało mi się postawić trochę krzyżyków. W wyniku powstały 2 obrazki z kawkami na kanwie Anek.
została mi do wyszycia w zabawie RR kawowy ostatnia 12 kawka. Juz coś tam zaczęłam xxxxx. A pozatym to chce mi się wyć......... Znowu próbowałam coś wymodzić w sprawie córy i dalszej drogi nauki. Normalnie załamka. Oczywiście znowu odbijanie się od kolejnych drzwi. A już do płaczu mnie prawie doprowadzili jak pani mnie poinformowała, że najpierw powinnam udać się do kuratorium. Ja właśnie pół godziny wcześniej byłam w kuratorium u TEJ pani i ona kazała mi jechać do OKE w sprawie matury. Wychodzi na to, ze Magda będzie musiała rozpocząć edukację od 1 klasy liceum dla doroslych. I uwaga będę kląć - wychodzi na to że przez 3 lata pobytu w Danii mogłam mieć w dupie obowiązek szkolny. bo ani szkoła polska przy ambasadzie, ani duńska (została cofnięta z powodu nieznajomości języka i wychodzi na to, że ukończyła tak jakby polskie gimnazjum, a nie liceum, A zeby zdawać maturę musi miec ukończoną szkołę adekwatną do naszego LO) nie mają w tej chwili wpływu na nic. nosz k%*#$%@#$$. No więc ogólnie mówiąc 3 lata w plecy. Mam dość........ I państwo jest dla obywateli????????????

wtorek, 7 sierpnia 2012

I jak tu funkcjonować?

Taką temperaturę mieliśmy wczoraj o 14 - 38,8. I proszę nie myśleć ze termometr był na slońcu....... jest w cieniu. Nie było czym oddychać, wiatrak chodzi 24 godziny na dobę....... A dzisiaj mamy OCHŁODZENIE - było 28. W blokowisku są to temperatury masakryczne.

czwartek, 2 sierpnia 2012

............................

Z pola walki...... chyba polegnę...... Było
Jest:
Tak wyglądało wejście z korytarza do mieszkania Pobojowisko domowe
To pokój córki, ale mam tam swój kącik

czwartek, 26 lipca 2012

Żyję.....

Żyję, ale co to za życie...... Jestem zmęczona, obolała, zmartwiona, załamana (swoją manią zakupowo-zbieraczą) i perspektywą jeszcze paru nierozpakowanych pudeł i braku miejsca.......... i jeszcze paroma rzeczami.......

poniedziałek, 25 czerwca 2012

niedziela, 17 czerwca 2012

Znikam.....

Mam nadzieję, że tylko na jakiś czas. Pudła już spakowane - prawie.... Najgorsze to takie dopakowywanie. Część rzeczy jeszcze potrzebne. Jutro pakowanie na przyczepkę i w drogę...... Powrót po 3 letniej przygodzie z Danią w tle. Tyle cudnych wspomnień......... Jestem zła na siebie, że aż tak mi się tutaj spodobało, bo teraz większa rozpacz. No cóż - trzeba wrócić do rzeczywistości, tej polskiej rzeczywistości - to będzie ból..... A znikam bo przez jakiś czas nie będę miała netu, nie będę miała czasu na przyjemności. Czeka mnie remont mieszkania, kupno mebli (chociaż części....), oczywiście ich skręcznie, no i chyba najgorsza rzecz - rozpakowywanie...... I dylematy z tym związane, gdzie ja to wszystko zmieszczę w moim mieszkanku. Przeprowadzka z domku do bloku..... masakra.....

piątek, 8 czerwca 2012

Kawowo......

Kawka - już 10. Ależ świetnie się je wyszywa. Krzyżyki To nie wszystko co mnie zajmowało. Dokończyłam też kartkę ślubną na pergaminie. Jest to jedna z pierwszych prac z tym materiałem (nie pierwsza, ale ciągle się uczę....) Nie chciałam różowości, więc jest na zielonkawym papierze. A tu małe zbliżenie A tak naprawdę powinnam zabrać się za papierologię.

wtorek, 5 czerwca 2012

Się działo.......

Trochę roboty kuchennej miałam w czwartek i piątek - Dzień Polski. Zrobiliśmy pierogi w 3 smakach, prażuchy (to ze stron rodzinnych małża), gar młodej kapusty, flaki, bigos, wędlina, słodycze..... I po imprezie piątkowej usłyszeliśmy że mamy przepyszne jedzenie. Trochę się narobiliśmy, ale satysfakcja była ogromna jak niektórzy przychodzili po dokładki. Pomiędzy niemaniem czasu, a nicnierobieniem zrobiłam 3 obrazki do kolekcji 4 pór roku. Wiosna Lato Jesień Zima. Nie tylko papierem się bawiłam. Troszkę haftu też było i jakieś postępy w kolejnej kawce Jak na mnie to sporo udało mi się poczynić, ale znam powod tego....... robię wszystko, żeby tylko przypadkiem nie zabrać się za wypisywanie ocen opisowych i świadectw (16.06. zakończenie roku szkolnego.....) I żeby nie było...... zgłaszam się na kolejny 42 twórczy weekend

niedziela, 27 maja 2012

urodzinowo????? jeszcze nie

Czerwcowo - na pewno..... urodzinowo - też trochę..... z uwielbienia - jak najbardziej Zabawię się i Was też zapraszam do zabawy w Sal truskawkowy. Szczegóły TUTAJ

Spacerkiem po......

RIBE Ponoć jest to najstarsze miasto w Danii. Do tego tutaj zachowało się najwięcej średniowiecznych budynków. Ribe z kwadratowym rynkiem i odchodzącymi od niego uliczkami, z kościołem na środku, zachowało średniowieczny układ architektoniczny miasta. Najstarsze zachowane domy zbudowane zostały po roku 1580, po pożarze miasta. Tylko nieliczne, murowane budynki, jak np. katedra pochodzą z wcześniejszego okresu. Informacje z netu, a TU dowiecie się więcej
Uwielbiam te ich krzywulce - szachulce
Takie fajny rowerek stał sobie. Do ozdoby, a może i do jeżdżenia?
Trochę dziwne ujęcie, ale starałam się aby było bez dodatków w postaci rusztowań, rozkopanych chodników - remont rynku i katedry szedł pełną parą. Miasteczko klimatyczne, urocze...... Chętnych zapraszam. W okolicy też jest gdzie połazić.

czwartek, 24 maja 2012

Zabawa papierem

Pobawiłam się trochę papierem, nożyczkami, klejem i efektem tej zabawy jest obrazek Lato. Jeszcze powinnam się pobawić w ten sposób, bo mam do zrobienia jeszcze 3 - wiosna, jesień, zima......
I po raz kolejny twórczy weekend - 41

poniedziałek, 21 maja 2012

kawowy RR

Powstała kolejna kawka już 9. Kanwa Lucynki. Uwielbiam te wzorki. Są naprawdę urocze i tak naprawdę dość szybko się wyszywa te kawki.
Mam już następną kanwę gotową do wyszywania. Za chwilkę się zabiorę i za nią. A najgorsze jest to, że powinnam się zabrać ostro za wypisywanie ocen opisowych moich pierwszaków. No ale jakby tu powiedzieć......... nie chce mi się.......

środa, 16 maja 2012

Zwiedzamy - Egeskov

Potężna majestatyczna budowla wzniesiona została na setkach drewnianych pali wbitych w dno jeziora. Otoczona wielkim parkiem. Wznoszenie zamku ukończono w 1554r. To jedna z pierwszych nowożytnych rezydencji w Skandynawii, zaliczana do czołowych dzieł duńskiejarchitektury XVIw. W okazałych wnętrzach można podziwiać zabytkowe meble, portrety, militaria oraz trofea myśliwskie. W otaczającym rezydencję parku jest labirynt, ogrody pełne aromatycznych roślin, muzeum starych samolotów, samochodów, motorów. Takie informacje podaje Praktyczny przewodnik po Danii Pascal-a. Naprawdę miejsce urokliwe, tak bardzo, że w niedzielę byłam tam już drugi raz.
Więcej różnych fotek znajdziecie tutaj

poniedziałek, 14 maja 2012

No cóż......

Trochę mnie nie było tutaj. No cóż ....... tak czasem bywa. Trochę się działo, niestety niekoniecznie robótkowo. Goście, pakowanie kolejnych paczek, rozmyślania (chyba niepotrzebne bo dołujące) i tak leci...... w piątek trochę krzyżyków postawiłam na kolejnej kanwie biorącej udział w zabawie RR.
W kolejce już czeka następna kanwa. Muszę się zabrać za wyszywanie i to tak solidnie. Sobota jak zwykle wycięta z życiorysu, ale za to w niedzielę byłam w fajnym miejscu, ale o tym innym razem. A skoro krzyżyki bardzo weekendowe to zgłaszam je na 39 twórczy weekend

niedziela, 29 kwietnia 2012

Coś skończone, coś zaczęte.

Skończone: haft na kartkę ślubną - nawet już oprawiony.....
I w końcu udało mi się skończyć SAL wielkanocny
A w związku z tym, że to była praca również weekendowa zgłoszę się na Twórczy weekend - 37 I żeby nie było, że nic nie robię...... zabrałam się za 9 kawę w zabawie RR kawowy

niedziela, 22 kwietnia 2012

Leniwa niedziela

No tak...... znowu planymnie przerosły. Ale co tam, czasem tak chyba można. Dzieci poleciały na wycieczkę do Krakowa z polskiej szkoły. Miałam luzik..... Mąż akurat dzisiaj ma dyżur całodobowy. Mam jeszcze większy luzik..... Zaplanowałam sobie małe(?) prace porządkowe (sterta prasowania, kolejne pranie, no i jeszcze coś by się znalazło). No ale jak to bywa.... nic, NIC dzisiaj nie zrobiłam. Pałętałam się po chałupie bez celu cały dzień. Aż sama na siebie jestem zła........ tak przepierniczyć cały dzień. Z robótkami też dzisiaj leniwie. Ale było piątkowe fb spotkanie więc coś tam porobiłam krzyżykowo.
Krzyżyki w tym niedużym hafciku to pikuś, ale backstitch to totalna masakra. Nigdy więcej tego haftu na drobnej kanwie...... Z haftu to jeszcze troszkę przybyło wstążki na jaju sal-owym. Lewa strona skończona. Ale tym razem zdjęcia niet.... dzieciaki zabrały aparat. Niewiele podziałałam twórczo, ale może przyjmą mnie do szacownego grona w 36 twórczym weekendzie

środa, 18 kwietnia 2012

Jadziem dalej.....

Powoli kartka ślubna ma się ku końcowi. Chociaż jeszcze parę krzyżyków do zrobienia zostało, no i te na b....... Powinnam się bardziej spiąć.... i już skończyć, no ale....
Żeby nie było, że ja taka straszna niemota jestem... to w międzyczasie bawię się papierem i nożyczkami.
Są to przygotowania do zrobienia takich obrazeczków
Mam nadzieję, że spodobają się Zosieńce u której w pokoju zawisną. I właśnie..... czy może wiecie gdzie można kupić ramki drewniane kwadratowe???? środek ramki powinien mieć 11/11cm lub 12/12cm.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Wyczołguję się z marazmu

I tak z potrzeby chwili powstała karteczka na specjalną okazję
Powstało też parę krzyżyków na kartce ślubnej i jajku wielkanocym (niestety nie zdążyłam przed świętami)
A w związku z tym, że prace powstały głównie weekendową porą zgłaszam się z nimi tutaj

środa, 11 kwietnia 2012

Marazm........

I znowu przymusowa przerwa w pisaniu była. Przed świętami pojechaliśmy do Krakowa. Udało nam się pożyczyć przyczepkę i wywieźliśmy trochę rzeczy. Jestem załamana..... ile ja pierdułek nazbierałam, nakupowałam tutaj w Danii. I może problemu by nie było gdyby nie braki lokalowe. Gdzie ja to wszystko zmieszczę??????
I mam do Was pytanie - czy to normalne, że osoba nie umiejąca robić na drutach nazbierała 80-cio litrowe pudło motków??? Czy już mam się leczyć?
Oczywięcie wielkich postępów w robótkach nie ma, niestety. Kawę nr.8 wyszyłam.....
jajka salowego - nie... To znaczy jajko samo wyszyte, brakuje kokardy. I znowu - plany były inne, a wyszło jak zawsze..... Kartka ślubna się robi i robi.... i zrobić nie może.
I tak w ogóle ciężko mi się pozbierać ze wszystkim. No i jakby było mało wszystkiego problemy z dalszym kształceniem córy. Przynajmniej w takiej wersji jaka by mnie interesowała. No cóż będę miała co robić po powrocie do Polski. Latanie po szkołach, instytucjach, kuratoriach murowane. Ciekawe tylko czy owocne będzie?
A teraz wspomniana kawa

niedziela, 25 marca 2012

Niedzielnie

Zapowiada się cudna wiosenna pogoda tej niedzieli. Już słonko świeci, robi się ciepło. W końcu. A u mnie wszyscy śpią...... Chyba zaraz zrobię pobudkę rodzince. Szkoda tak pięknego dnia..... Szkoda tylko że tutaj wszystkie atrakcje jeszcze pozamykane. Dopiero otwierają w kwietniu.
W czwartek mieliśmy małe spotkanko z klubu bab w Butiku Marija. Uczyliśmy się podstaw biżuteri i próbowaliśmy pod czujnym okiem instruktorki stworzyć coś samemu.
Ja postanowiłam pobawić się kulkami ceramicznymi. Efektem jest coś takiego
A na spotkaniu robótkowym - niestety nie w realu - na FB powstała karteczka.
Powstała na podstawie mapki Mojo monday 233
I chyba zgłoszę swoje tfory na Twórczy Weekend 32 -
http://titania-wales.blogspot.co.uk/