:)
Ponoć nic nie robię......
wtorek, 31 lipca 2018
Zabawa w kartkowanie vol 7
No tak.... ostatni dzień lipca.... a ja dopiero teraz. Ale zdążyłam z terminem zabawy w Kulskowie
a mapka na podstawie której robiłam moją karteczkę prezentuje się tak
Zmieniłam troszkę kształt, ale myślę że da radę :)
poniedziałek, 30 lipca 2018
i znowu rewolucja budowlana i ogrodowa
Rewolucja budowlana wokół domu..... zachciało się mi tarasu - i jak to zwykle u mnie - totalny kompromis.... ja chciałam taras drewniany. Mam taras z kostki.... No cóż.... kawę i tak będę pić na tarasie :)
I zachciało się nam chodniczków ... I jak na razie to totalny bałagan wyszedł wokół chałupy.... choć i kostki trochę też już jest.
Z tarasem jest ciekawie.... najpierw był basen, a skończyło się na plaży
W międzyczasie musiałam otworzyć małą przetwórnię..... nawet nie przypuszczałam, że mój ogródek warzywny tak się popisze......
Nawet przez myśl mi nie przeszło, że ja zrobię tyleeee przetworów.
A i robótkowo też coś tam się działo, ale o tym za chwilę.
sobota, 30 czerwca 2018
Zabawa w kartkowanie vol. 6
Oj .... to było wyzwanie..... niby prosta, ale jak do tej pory miałam największy problem z tą mapką. Ale coś udało się wykombinować :)
po raz 6 udało się wyrobić w czasie i podlinkować
I znowu leciutko przekręcona :)
niedziela, 17 czerwca 2018
Ogródkowo
Ogródek i działka zabiera w tej chwili niemal cały wolny czas. ( o internecie przemilczę )
Ale się dzieje. Aż dziwne, bo ze mnie ogrodniczka raczej nie jest.... ale Matka Natura sobie doskonale sama radzi :)
Choć mimo zaawansowanych prac ogrodowych udało się wykonać jakieś małe rękoczyny :)
I grzeszę takimi śniadaniami - czasami :)
niedziela, 27 maja 2018
Zabawa w kartkowanie vol. 5
Kolejny etap zabawy w kartkowanie prawie zapomniany byłby. Ale po kawie :) się przypomniało, że to za chwilę już czerwiec a ja zaległości majowe mam.
Udało się poczynić
Kartka jedna, ale na żadnym ze zdjęć nie udało mi się uchwycić 100% koloru. Choć na tym pierwszym chyba najbliższy prawdy. No i mapka na bazie której wesoła twórczość się inspirowała :)
No to teraz szaleństwo na Waszych blogach
Nie po drodze z haftem
Ostatnio zupełnie nie po drodze z haftem - konieczność udania się do okulisty podana na tacy niemalże.
Ale to nie znaczy że tak kompletnie nic, a nic się u mnie nie dzieje.......
Fanty przygotowane na mały kiermasz.
I karteczki na ślub i prymicję udało się posklejać :)
I jeszcze takie maleństwa powstały - też kiermaszowe :)
Dzieje się też w moim psełdo ogrodzie.... ale o tym potym :)
czwartek, 3 maja 2018
Ornitologicznie
mogę już chyba mówić - moje miejsce na ziemi. Choć jeszcze nie do końca ukończone, ale mam czas. A widoki i goście rekompensują ból w plecach :)
Takie cuda u mnie goszczą czasami :)
Oczywiście wzbudzając przy tym niezdrowe zainteresowanie :)
To znaczy dla skrzydlatych niezdrowe, bo dla futrzastych jak najbardziej prawidłowe :P
Coś większego kalibru też bywa fotografowane.
I z ostatnich uchwyconych - szczygieł (?). Niestety dudka nie udało mi się upolować - a też zawitał do nas
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










































