:)
Ponoć nic nie robię......
poniedziałek, 28 maja 2012
niedziela, 27 maja 2012
urodzinowo????? jeszcze nie
Czerwcowo - na pewno..... urodzinowo - też trochę..... z uwielbienia - jak najbardziej
Zabawię się i Was też zapraszam do zabawy w Sal truskawkowy. Szczegóły TUTAJ
Spacerkiem po......
RIBE
Ponoć jest to najstarsze miasto w Danii. Do tego tutaj zachowało się najwięcej średniowiecznych budynków.
Ribe z kwadratowym rynkiem i odchodzącymi od niego uliczkami, z kościołem na środku, zachowało średniowieczny układ architektoniczny miasta. Najstarsze zachowane domy zbudowane zostały po roku 1580, po pożarze miasta. Tylko nieliczne, murowane budynki, jak np. katedra pochodzą z wcześniejszego okresu.
Informacje z netu, a TU dowiecie się więcej
Uwielbiam te ich krzywulce - szachulce
Takie fajny rowerek stał sobie. Do ozdoby, a może i do jeżdżenia?
Trochę dziwne ujęcie, ale starałam się aby było bez dodatków w postaci rusztowań, rozkopanych chodników - remont rynku i katedry szedł pełną parą.
Miasteczko klimatyczne, urocze...... Chętnych zapraszam. W okolicy też jest gdzie połazić.
czwartek, 24 maja 2012
Zabawa papierem
Pobawiłam się trochę papierem, nożyczkami, klejem i efektem tej zabawy jest obrazek Lato.
Jeszcze powinnam się pobawić w ten sposób, bo mam do zrobienia jeszcze 3 - wiosna, jesień, zima......
I po raz kolejny twórczy weekend - 41
poniedziałek, 21 maja 2012
kawowy RR
Powstała kolejna kawka już 9. Kanwa Lucynki. Uwielbiam te wzorki. Są naprawdę urocze i tak naprawdę dość szybko się wyszywa te kawki.
Mam już następną kanwę gotową do wyszywania. Za chwilkę się zabiorę i za nią.
A najgorsze jest to, że powinnam się zabrać ostro za wypisywanie ocen opisowych moich pierwszaków. No ale jakby tu powiedzieć......... nie chce mi się.......
środa, 16 maja 2012
Zwiedzamy - Egeskov
Potężna majestatyczna budowla wzniesiona została na setkach drewnianych pali wbitych w dno jeziora. Otoczona wielkim parkiem. Wznoszenie zamku ukończono w 1554r. To jedna z pierwszych nowożytnych rezydencji w Skandynawii, zaliczana do czołowych dzieł duńskiejarchitektury XVIw. W okazałych wnętrzach można podziwiać zabytkowe meble, portrety, militaria oraz trofea myśliwskie.
W otaczającym rezydencję parku jest labirynt, ogrody pełne aromatycznych roślin, muzeum starych samolotów, samochodów, motorów.
Takie informacje podaje Praktyczny przewodnik po Danii Pascal-a.
Naprawdę miejsce urokliwe, tak bardzo, że w niedzielę byłam tam już drugi raz.
Więcej różnych fotek znajdziecie tutaj
poniedziałek, 14 maja 2012
No cóż......
Trochę mnie nie było tutaj. No cóż ....... tak czasem bywa. Trochę się działo, niestety niekoniecznie robótkowo. Goście, pakowanie kolejnych paczek, rozmyślania (chyba niepotrzebne bo dołujące) i tak leci......
w piątek trochę krzyżyków postawiłam na kolejnej kanwie biorącej udział w zabawie RR.
W kolejce już czeka następna kanwa. Muszę się zabrać za wyszywanie i to tak solidnie.
Sobota jak zwykle wycięta z życiorysu, ale za to w niedzielę byłam w fajnym miejscu, ale o tym innym razem.
A skoro krzyżyki bardzo weekendowe to zgłaszam je na 39 twórczy weekend
niedziela, 29 kwietnia 2012
Coś skończone, coś zaczęte.
Skończone: haft na kartkę ślubną - nawet już oprawiony.....
I w końcu udało mi się skończyć SAL wielkanocny
A w związku z tym, że to była praca również weekendowa zgłoszę się na Twórczy weekend - 37
I żeby nie było, że nic nie robię...... zabrałam się za 9 kawę w zabawie RR kawowy
niedziela, 22 kwietnia 2012
Leniwa niedziela
No tak...... znowu planymnie przerosły. Ale co tam, czasem tak chyba można.
Dzieci poleciały na wycieczkę do Krakowa z polskiej szkoły. Miałam luzik..... Mąż akurat dzisiaj ma dyżur całodobowy. Mam jeszcze większy luzik..... Zaplanowałam sobie małe(?) prace porządkowe (sterta prasowania, kolejne pranie, no i jeszcze coś by się znalazło). No ale jak to bywa.... nic, NIC dzisiaj nie zrobiłam. Pałętałam się po chałupie bez celu cały dzień. Aż sama na siebie jestem zła........ tak przepierniczyć cały dzień.
Z robótkami też dzisiaj leniwie. Ale było piątkowe fb spotkanie więc coś tam porobiłam krzyżykowo.
Krzyżyki w tym niedużym hafciku to pikuś, ale backstitch to totalna masakra. Nigdy więcej tego haftu na drobnej kanwie...... Z haftu to jeszcze troszkę przybyło wstążki na jaju sal-owym. Lewa strona skończona. Ale tym razem zdjęcia niet.... dzieciaki zabrały aparat.
Niewiele podziałałam twórczo, ale może przyjmą mnie do szacownego grona w 36 twórczym weekendzie
środa, 18 kwietnia 2012
Jadziem dalej.....
Powoli kartka ślubna ma się ku końcowi. Chociaż jeszcze parę krzyżyków do zrobienia zostało, no i te na b....... Powinnam się bardziej spiąć.... i już skończyć, no ale....
Żeby nie było, że ja taka straszna niemota jestem... to w międzyczasie bawię się papierem i nożyczkami.
Są to przygotowania do zrobienia takich obrazeczków
Mam nadzieję, że spodobają się Zosieńce u której w pokoju zawisną. I właśnie..... czy może wiecie gdzie można kupić ramki drewniane kwadratowe???? środek ramki powinien mieć 11/11cm lub 12/12cm.
Żeby nie było, że ja taka straszna niemota jestem... to w międzyczasie bawię się papierem i nożyczkami.
Są to przygotowania do zrobienia takich obrazeczków
Mam nadzieję, że spodobają się Zosieńce u której w pokoju zawisną. I właśnie..... czy może wiecie gdzie można kupić ramki drewniane kwadratowe???? środek ramki powinien mieć 11/11cm lub 12/12cm.
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Wyczołguję się z marazmu
I tak z potrzeby chwili powstała karteczka na specjalną okazję
Powstało też parę krzyżyków na kartce ślubnej i jajku wielkanocym (niestety nie zdążyłam przed świętami)
A w związku z tym, że prace powstały głównie weekendową porą zgłaszam się z nimi tutaj
Powstało też parę krzyżyków na kartce ślubnej i jajku wielkanocym (niestety nie zdążyłam przed świętami)
A w związku z tym, że prace powstały głównie weekendową porą zgłaszam się z nimi tutaj
środa, 11 kwietnia 2012
Marazm........
I znowu przymusowa przerwa w pisaniu była. Przed świętami pojechaliśmy do Krakowa. Udało nam się pożyczyć przyczepkę i wywieźliśmy trochę rzeczy. Jestem załamana..... ile ja pierdułek nazbierałam, nakupowałam tutaj w Danii. I może problemu by nie było gdyby nie braki lokalowe. Gdzie ja to wszystko zmieszczę??????
I mam do Was pytanie - czy to normalne, że osoba nie umiejąca robić na drutach nazbierała 80-cio litrowe pudło motków??? Czy już mam się leczyć?
Oczywięcie wielkich postępów w robótkach nie ma, niestety. Kawę nr.8 wyszyłam.....
jajka salowego - nie... To znaczy jajko samo wyszyte, brakuje kokardy. I znowu - plany były inne, a wyszło jak zawsze..... Kartka ślubna się robi i robi.... i zrobić nie może.
I tak w ogóle ciężko mi się pozbierać ze wszystkim. No i jakby było mało wszystkiego problemy z dalszym kształceniem córy. Przynajmniej w takiej wersji jaka by mnie interesowała. No cóż będę miała co robić po powrocie do Polski. Latanie po szkołach, instytucjach, kuratoriach murowane. Ciekawe tylko czy owocne będzie?
A teraz wspomniana kawa
I mam do Was pytanie - czy to normalne, że osoba nie umiejąca robić na drutach nazbierała 80-cio litrowe pudło motków??? Czy już mam się leczyć?
Oczywięcie wielkich postępów w robótkach nie ma, niestety. Kawę nr.8 wyszyłam.....
jajka salowego - nie... To znaczy jajko samo wyszyte, brakuje kokardy. I znowu - plany były inne, a wyszło jak zawsze..... Kartka ślubna się robi i robi.... i zrobić nie może.
I tak w ogóle ciężko mi się pozbierać ze wszystkim. No i jakby było mało wszystkiego problemy z dalszym kształceniem córy. Przynajmniej w takiej wersji jaka by mnie interesowała. No cóż będę miała co robić po powrocie do Polski. Latanie po szkołach, instytucjach, kuratoriach murowane. Ciekawe tylko czy owocne będzie?
A teraz wspomniana kawa
niedziela, 25 marca 2012
Niedzielnie
Zapowiada się cudna wiosenna pogoda tej niedzieli. Już słonko świeci, robi się ciepło. W końcu. A u mnie wszyscy śpią...... Chyba zaraz zrobię pobudkę rodzince. Szkoda tak pięknego dnia..... Szkoda tylko że tutaj wszystkie atrakcje jeszcze pozamykane. Dopiero otwierają w kwietniu.
W czwartek mieliśmy małe spotkanko z klubu bab w Butiku Marija. Uczyliśmy się podstaw biżuteri i próbowaliśmy pod czujnym okiem instruktorki stworzyć coś samemu.
Ja postanowiłam pobawić się kulkami ceramicznymi. Efektem jest coś takiego
A na spotkaniu robótkowym - niestety nie w realu - na FB powstała karteczka.
Powstała na podstawie mapki Mojo monday 233
I chyba zgłoszę swoje tfory na Twórczy Weekend 32 -
http://titania-wales.blogspot.co.uk/
W czwartek mieliśmy małe spotkanko z klubu bab w Butiku Marija. Uczyliśmy się podstaw biżuteri i próbowaliśmy pod czujnym okiem instruktorki stworzyć coś samemu.
Ja postanowiłam pobawić się kulkami ceramicznymi. Efektem jest coś takiego
A na spotkaniu robótkowym - niestety nie w realu - na FB powstała karteczka.
Powstała na podstawie mapki Mojo monday 233
I chyba zgłoszę swoje tfory na Twórczy Weekend 32 -
http://titania-wales.blogspot.co.uk/
czwartek, 22 marca 2012
krzyżykowo i .......
Powoli powstaje kolejna kawa..... ale trochę problemu z nią mam. Mam mało czytelny schemat. i muszę nieźle się przypatrywać i rozszyfrowywać znaczki. Ale dam radę.
do końca miesiąca powinna być na pewno gotowa. Ktoś pomyśli, że ja totalny powolniak jestem..... a to trochę dlatego, że w między - między czasem musi powstać jeszcze coś. Przygotowania poczynione (ale właśnie po próbie wklejenia zdjęcia okazało się że fotkę gdzieś wcięło) Ma być kartka na ślub.
A i jeszcze taki drobiazg pojawił się (filc)
do końca miesiąca powinna być na pewno gotowa. Ktoś pomyśli, że ja totalny powolniak jestem..... a to trochę dlatego, że w między - między czasem musi powstać jeszcze coś. Przygotowania poczynione (ale właśnie po próbie wklejenia zdjęcia okazało się że fotkę gdzieś wcięło) Ma być kartka na ślub.
A i jeszcze taki drobiazg pojawił się (filc)
niedziela, 18 marca 2012
Kawa i zakupy.
Najpierw kawa - bo i czas wypić tą prawdziwą i czas wysłać dalej kanwę Anial. Powstała 7 - cappuccino.
Gotowa i w poniedziałek poleci dalej (fajny jest ten RR )
A tak wyglądała chwilę wcześniej.....
Pierwsza część tytułu załatwiona, a co tyczy zakupów......
I znowu...... ale cieszę się jak dziecko. I znowu..... gdzie ja to wszystko upchnę w mieszkaniu?...... Ale co tam........
Papiery - różne.
I dodatki - różne.
A najfajniejsze jest to, że takie rzeczy można tutaj kupić w zwykłym sklepie....
Oj ukróci mi się to, ukróci
Gotowa i w poniedziałek poleci dalej (fajny jest ten RR )
A tak wyglądała chwilę wcześniej.....
Pierwsza część tytułu załatwiona, a co tyczy zakupów......
I znowu...... ale cieszę się jak dziecko. I znowu..... gdzie ja to wszystko upchnę w mieszkaniu?...... Ale co tam........
Papiery - różne.
I dodatki - różne.
A najfajniejsze jest to, że takie rzeczy można tutaj kupić w zwykłym sklepie....
Oj ukróci mi się to, ukróci
piątek, 9 marca 2012
zakładkowo........
Kolejna zakładka, która powstała na wyzwanie grupy SCRAP na FB
przód
i tył.....
Przyznaję się bez bicia, że zadowolona z niej to nie jestem. Ale co tam - zmierzyłam się z wyzwaniem.
No i jajko jakoś powoli przybiera na krzyżykach
przód
i tył.....
Przyznaję się bez bicia, że zadowolona z niej to nie jestem. Ale co tam - zmierzyłam się z wyzwaniem.
No i jajko jakoś powoli przybiera na krzyżykach
wtorek, 6 marca 2012
krzyżykowo
Coraz więcej krzyżyków na sal-u wielkanocnym. Zawijaski są świetne.......
A takie zawijaski znalazłam w sklepie - nie do wyszycia, ale też mogą sprawić przyjemność
Na chwilę będę musiała przerwać wyszywanie jajka, dotarły do mnie 2 kanwy z Sal-a kawowego.... więc trzeba będzie wyszywać kawki.
I myślę, i kombinuję...... nad zakładką......Ale to inna historia.....
A takie zawijaski znalazłam w sklepie - nie do wyszycia, ale też mogą sprawić przyjemność
Na chwilę będę musiała przerwać wyszywanie jajka, dotarły do mnie 2 kanwy z Sal-a kawowego.... więc trzeba będzie wyszywać kawki.
I myślę, i kombinuję...... nad zakładką......Ale to inna historia.....
czwartek, 1 marca 2012
Coś tam robię
Obiad zrobiłam ( i tak codziennie - nuda); wylazłam dzisiaj na ogródek - wywaliłam gnijące resztki spod pigwy; poszukałam krokusików - znalazłam żółte; zagrabiłam warzywniak - nie wiem po co, bo w tym roku nic nie będzie siane; trochę krzyżyków - efekty
a nawet troszkę więcej już jest......
ostatnio też trochę pobawiłam się papierem - zabawa na FB - zakładka do książki tematyczna - Tajemniczy ogród.
No i zbieram pudła..... najwyższy czas zacząć się pakować..... tylko gdzie ja to wszystko pochowam w Krakowie (w mieszkaniu)
a nawet troszkę więcej już jest......
ostatnio też trochę pobawiłam się papierem - zabawa na FB - zakładka do książki tematyczna - Tajemniczy ogród.
No i zbieram pudła..... najwyższy czas zacząć się pakować..... tylko gdzie ja to wszystko pochowam w Krakowie (w mieszkaniu)
poniedziałek, 27 lutego 2012
Pojawiam się.....
I jak to zwykle bywa z naszymi planami wyjazdowymi - życie nam je troszkę zmieniło. I tak zamiast odpoczynku zabraliśmy sie za mały remoncik. Remoncik mały, ale roboty dużo. Mycie ścian, gruntowanie, lepienie dziur, malowanie (ściany kremowe....)....... i na koniec kupowanie mebli i ich skręcanie - pokój syna dostał nowy image.
Potem polecieliśmy za ciosem - duży pokój. dostał 2-kolorowe ściany.
Zamiast odpoczywać na wyjeżdzie urlopowym - wróciliśmy do Viborga odpoczywać. No ale część chałupy odnowiona na czerwcowy powrót.
Z Krakowa wyjeżdżaliśmy zimą a po 12 godzinach znaleźliśmy wiosnę.
Potem polecieliśmy za ciosem - duży pokój. dostał 2-kolorowe ściany.
Zamiast odpoczywać na wyjeżdzie urlopowym - wróciliśmy do Viborga odpoczywać. No ale część chałupy odnowiona na czerwcowy powrót.
Z Krakowa wyjeżdżaliśmy zimą a po 12 godzinach znaleźliśmy wiosnę.
niedziela, 26 lutego 2012
Sentymentalnie
Znalazłam na blogu Anji http://anja-mojepasje.blogspot.com/ informację o głosowaniu. I nie mogłam sobie odmówić......
http://www.treeoftheyear.org/?lang=pl
http://www.treeoftheyear.org/?lang=pl
piątek, 10 lutego 2012
Znikam
Znikam, ale nie myślcie że będziecie mieć mnie z głowy........ Znikam na jakieś 2 tygodnie. Jedziemy do Polski, a tam nie mamy netu.
Jak wrócimy to znowu będę was zanudzać swoim jestestwem.
Jak wrócimy to znowu będę was zanudzać swoim jestestwem.
poniedziałek, 6 lutego 2012
Zimowo, mroźnie
Mroźnie - może nie tak jak w Polsce, ale na tutejsze warunki to jest zimno. Dom cięzko nagrzać, ściany tutaj cienkie, sama cegła, okna wielkie, wywiewa przez nie całe ciepło. Ale co tam - jak zima to zima.........
Zdjęcie cyknięte parę dni temu. Ten widok z ulicy na jezioro zawsze mnie zachwyca i zachwycać będzie. Zresztą w nagłówku bloga też jest zdjęcie na jezioro, ale zdecydowanie o innej porze robione.
A to zaraz przy domu cyknięte
I może odrobinka wiosny????? ale pod postacią krzyżyków
Zdjęcie cyknięte parę dni temu. Ten widok z ulicy na jezioro zawsze mnie zachwyca i zachwycać będzie. Zresztą w nagłówku bloga też jest zdjęcie na jezioro, ale zdecydowanie o innej porze robione.
A to zaraz przy domu cyknięte
I może odrobinka wiosny????? ale pod postacią krzyżyków
Subskrybuj:
Posty (Atom)


