i znowu wycieczka do ogrodów Kapiasów. Sama nie przypuszczałam, że z taką chęcią będę tam wracała. Letnia odsłona. różana, liliowa, lawendowa,clematisowa, no i berberysowa

















trochę tych zdjęć mam, ciężko było wybrać......
Dziewczyny _ dzięki za świetny wypad. Jesienią powtórka????
w robótkach totalna posucha. No za żadne skarby nie mogę się zmobilizować......
W międzyczasie odbyłam szybką podróż do Danii. Zawieźliśmy córę. Troszkę mi smutno, ale i cieszę się ogromnie, że nie boi się podejmować życiowych decyzji. Mam nadzieję, że wszystko jej się ułoży - tak po jej myśli. Choć serce matki trochę rozdarte.....
A na obecną chwilę mieszka w takim uroczym domku, wśród zieleni.