No cóż.....
Ostatni lipcowa prezentacja wyglądała tak.
Teraz niestety dużo więcej nie ma. Rozpoczęłam kolejny kwiat ciemiernika. Trochę mi przykro że tak mało krzyżyków przybyło. Ale w moim przypadku stres, wydumane "poczucie winy" i martwienie się za cały świat stanowczo żle wpływa na postępy w xxxx.
:)
Ponoć nic nie robię......
niedziela, 30 sierpnia 2020
sobota, 1 sierpnia 2020
Nowy haft na Nowy Rok #7
No tak słabo to chyba jeszcze nie było, raptem parę xxx powstało. 😩😩
Ma początku skupiłam się na innym hafcie, a potem życie zastosowało własny plan na życie dla mnie. I jakaś niechęć do xxx załapałam.
Może w sierpniu uda się więcej podziałać w temacie ciemierników.
piątek, 17 lipca 2020
SAL na jesienne wieczory #11
sal na jesienne wieczory w środku jesiennego lata. U nas kolejny dzień pada. Szału z xxx nie będzie mimo ze ponoć jestem na urlopie (jeszcze 2 dni).
Poprzednia prezentacja
Powoli, powoli z xxx idzie....
W takim tempie to moge mieć problem z wyrobieniem się do sierpnia.... pożyjemy .... zobaczymy.....
niedziela, 28 czerwca 2020
UFO #6
Po w miarę szybkim ukończeniu ufokowych herbatek jakoś nie po drodze w tym kosmosie....
Raptem ukończyłam kolejny naprawdę niewielki obrazek. I jest duża szansa że kolejny ufok stanie się znowu UFO-kiem.
Ale zaistniała też nieprawdopodobna rzecz.... powstał nowy obrazek w ramach zabawy na FB. I słuchajcie..... on powstał.... nie stał się UFO.
Nowy haft na Nowy Rok #6
Tym razem naprawdę niewiele.... bo głównie skupiłam się na wyszywaniu maszyny do szycia.
Raptem powstało wypełnienie kwiatka i troszkę zielonego.
Nawet nie chcę myśleć ile jeszcze do końca :)
środa, 24 czerwca 2020
SAL na jesienne wieczory i .... #10
Plany były zdecydowanie ambitniejsze.....
Ale maszynę udało się skończyć.... I dalszą część może się okazać że będę musiała kombinować. Coś mi się wydaje, że mogłam się leciutko pomylić w liczeniu potrzebnej kanwy. Ale to będę korygować w trakcie haftowania. Jeszcze trochę miejsca jest.
niedziela, 31 maja 2020
Nowy haft na Nowy Rok #5
Działania kwietniowe zakończone były na takim etapie
Działania majowe rozpoczęte również na tym etapie
A w trakcie trochę się podziało - zaczęły powstawać kwiatki :)
Mam nadziej, że dalej też będzie też jakoś szło i dobrnę do końca i takiego efektu
UFO-ki i walka z nimi
Po udanym ukończeniu Herbatek (jeszcze nie oprawione) zabrałam się za kolejne ufo-ki. Tym razem padło na sampler świąteczny. Początek obiecujący rozpoczęłam w ramach zabawy u Mysi. Potem... hhhmmm... jakoś stanęło....
Ale nadszedł i na niego czas. do świąt raczej nie zdążę ale będą następne :)
Udało się dokończyć jeden element i rozpocząć walkę z kolejnym
W takim tempie to nie tylko sporo wody upłynie w Nilu ale on zdąży zupełnie wyschnąć. Ale x do x i się jakoś skończy.
Wielkie dzięki za odwiedziny mnie w tym miejscu. Choć niektórzy zarzucają, że tylko haft i tylko zabawowy.... A dom?.... A ogród?
Ja i tak się cieszę że choć haft... bo był czas że jakoś nie po drodze było z blogiem.
Pozdrawiam :)
sobota, 23 maja 2020
SAL na jesienne wieczory ...... #9
Poprzednim razem nie udało mi się dokończyć sukienki na manekinie.
Tak wyglądał obrazek.
Potem krzyżykowo różnie się działo ale sukienkę i manekina udało się dokończyć. I wyszło na to że na zdjęciach lepiej widać niedoróbki niż jak się przegląda kanwę z haftem. Dzięki Kasia za wskazanie niedoróbek
To już za chwilkę koniec zabawy a ja mam dopiero 1/3 obrazka gotową :(
No cóż .... będzie poślizg, bo coraz mniej czasu spędzam na wyszywaniu. A do tego to nie jedyny haft jaki mam na tapecie :). Trzeba też troszkę ogarnąć ogródek.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tu bywają, jest mi niezmiernie miło.
czwartek, 30 kwietnia 2020
UFO-ki #4
Radość mnie ogarnia, bo po 5-6 latach udało mi się ukończyć herbaty. Teraz oprawa i dołączy do kawek.
Poprzednie podsumowanie #3
Udało się ukończyć i 11 herbatkę i 12
Całość
środa, 29 kwietnia 2020
Nowy haft na Nowy Rok #4
Koniec miesiąca się zbliża, żeby dopełnić formalności udziału w zabawie :) prezentuję:
Poranki sobotnio - niedzielne i jakieś poranki z pojedynczych dni wolnych (dzięki coronie) muszą być podzielone na różne hafty. podział nie musi być sprawiedliwy :). Efekty jakieś są, choć na pewno spodziewać się by można większych postępów. " Życie " fajnie weryfikuje wszystko. niekoniecznie po naszej myśli........
Walka kwietniowa nad haftem zaczęła się od:
sobota, 18 kwietnia 2020
SAL na jesienne wieczory i ..... #8
Kolejne krzyżyki za mną. Powoli do przodu bo troszkę ogród przeszkadza w haftowaniu. Ale jakoś trzeba podzielić ten czas na wszystko.... jednego więcej zimą, a drugiego więcej wiosną.
Ostatnie podsumowanie zakończone było tym elementem
U mnie zabawa powinna nosić tytuł " Haft na sobotnio - niedzielne poranki" bo wstając o 5 - 6 mam chwilę czasu, spokoju, ciszy w domu.... do tego kawa i ......
Spódniczkę udało się skończyć, choć zabrakło animuszu żeby dokończyć już jako sukienkę.... Tak niewiele...ale coś moc opadła :)
środa, 15 kwietnia 2020
coś innego niż haft
Ostatnimi czasy bloga zdominował haft i do tego głównie z zabaw blogowych. I tak jest go niewiele... A przyczyną odciągania mnie od haftu i innych działań rękodzielniczych jest to coś zwane w większości przypadków ogrodem. U mnie jest to na razie przedsionek ogrodu. Bardzo dużo pracy jeszcze przed nami... A najgorsze jest to, że nie mam pomysłu na niego. Na nic się nie mogę zdecydować, wszystko co wsadzone w ziemię to bez ładu i składu i z hasłem "się przesadzi", albo jak w szkółce - rośliny czekające na wsadzenie. Warzywnik też planowany, a nawet już z pierwszym sianiem.
I trochę kolorów się pojawiło w "ogrodzie"
Szfirki i pszczoła zbierająca pyłek. Ciężko było uchwycić, ale ona ma fioletowy pyłek na odnóżach :)
I będą pomidorki ( i nie tylko)
Moje ulubione berberysy :) jeszcze ich mało u mnie ale na pewno będzie więcej :)
I migdałek rozpoczyna swój koncert....
A ile jeszcze marzeń nasadzeniowych.......
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










































